Ostatnio na FB pojawił się bardzo ciekawy wpis z jednego ze znanych osób w tym mieście na temat byłej partnerki. Co prawda z niewiadomych przyczyn szybko został usunięty co nie zmienia faktu że viral poszedł po mieście i ludzie strasznie gadają.Temat dotyczył Pani która jest pracownikiem szkoły i uczy dzieci.Zarzuty są mocne i pytanie czy ktoś taki ma moralne prawo nauczać nasze dzieci skoro była w stanie dopuścić się takich rzeczy. Mam nadzieję że Pan który to opublikował powie nam coś jeszcze bo my jako rodzice powinniśmy znać całą prawdę kto nauczą nasze dzieci i z kim mamy doczynienia.Pozdrawiam.
Biuro Podróży
Restauracja
Pozycjonowanie
Dom Pogrzebowy
WeselaPrzyjęcia
CentrumMateriałów
Pensjonat & SPA Rajgród
Stomatologia MedycynaEstetyczna
Szkoła Policealna
Pracuj.pl© Copyright 2026, Wszelkie prawa zastrzezone

Po co interesujecie się życiem innych jeśli sami nie jesteście w pozadeku.Nikt nie jest anonimowy w internecie.
Czyżby to chodziło o gwiazdę nocy disco-polo?
Powinna uczyć ,,wychowania do życia w Rodzinie"
Nie widziałam żadnego postu i nie wiem o co chodzi, więc piszę obiektywnie. Ten wątek to nic innego jak publiczne rozpowszechnianie plotek i insynuacji na temat konkretnej osoby. Sugestie zdrady, kradzieży czy podważanie "moralnego prawa" do wykonywania zawodu, bez wyroków i faktów, są zwyczajnie krzywdzące, wręcz chamskie.
Jeśli ktoś ma dowody na przestępstwo- od tego są policja i prokuratura, a nie forum miasta i "bo ludzie gadają". Życie prywatne nauczyciela nie jest równoznaczne z jego kompetencjami zawodowymi ani z bezpieczeństwem dzieci, bez przesady! Jako dorośli i jako rodzice powinniśmy wiedzieć, gdzie kończy się troska, a zaczyna lincz!!!
Oooo a co tak naprawdę chodzi ?
Sądzę, że wylewanie publicznie brudów na byłą partnerkę dobitnie świadczy o poziomie wspomnianej osoby. Nie szukajmy taniej sensacji.
Do osoby, która to pisała. Nie wierz we wszytko i wszystkim co ludzie piszą i mówią, trzeba mieć swoje zdanie bo zauważyłem, że teraz ludziom idzie wcisnąć taką ciemnotę jak dzieckiem. Za tydzień ta osoba (autor usuniętego tekstu) może napisać, co innego aby tylko był rozgłos bo widocznie tej osobie na tym zależało aby kogoś pogrążyć bo ma za przeproszeniem "ból dupy".
Ps. Otwórzcie oczy bo łykanie jak pelikany.
A co ciebie obchodzi czyjeś życie prywatne??? Wstydzę się babo.
Hmmm a co Panią interesuje życie prywatne nauczycieli? Nauczyciel ma uczuć, a czy w życiu prywatnym spotyka się ze zdradą ( nie oceniaj!!! Nie wiesz jak wyglądało jej życie!!!) to tylko i wyłącznie sprawa tej pani i osób z nią związanych. Masakra... Jak łatwo jest ocenić z boku kogoś. Obejrzyj ,, Dom dobry " k wysnuj wnioski mądra kobieto.
Nie masz swojego życia? Ludzie są tacy wścibscy. Zajmij się sobą i mężem jeśli go masz.
To zrozumiałe, że jako rodzice dbamy o dobro dzieci, ale warto pamiętać, że media społecznościowe to nie sala rozpraw. Emocjonalne wpisy po rozstaniach rzadko bywają obiektywne, a każdy ma prawo do własnej prywatności. Dopóki ktoś rzetelnie wywiązuje się ze swoich obowiązków zawodowych i nie łamie prawa, wyciąganie prywatnych spraw na forum publiczne jest po prostu krzywdzące i niebezpieczne dla obu stron, a dodatkowo może nieść za sobą konsekwencje prawne.
Najpierw wzięła slub koscielny,rozwod . Zlaczyla sie z kolejnym wiadomo dlaczego,teraz ma kolejnego .co wam do tego?
Naprawdę??? Monik zajmij się swoimi problemami.